Samolot wystartował po godz. 11.30 z Lotniska Chopina w Warszawie. "Podczas rejsu LO155 z Warszawy do Tel Awiwu, wykonywanego samolotem Airbus A320 linii Electra Airways, załoga zgłosiła stan zagrożenia. Zgłoszenie zostało wycofane w trakcie dalszej korespondencji z kontrolą ruchu lotniczego" - przekazały w krótkim komunikacie wydanym we wtorek po godz. 16 Polskie Linie Lotnicze LOT.
Jak dodano, "ze względu na ograniczenia wynikające z dopuszczalnego czasu pracy załogi podjęto decyzję o skierowaniu samolotu na lotnisko bazowe Electra Airways w Burgas [w Bułgarii - red.]".
Samolot z Warszawy do Tel Awiwu zgłosił "stan zagrożenia"
Portal "The Times of Israel" informuje, że zostały poderwane dwa myśliwce izraelskich sił powietrznych po tym, gdy stwierdzono "brak kontaktu z samolotem". Później jednak doszło do przywrócenia kontaktu z załogą.
PLL LOT podaje na swojej stronie internetowej, że "loty do Tel-Awiwu obsługuje samolot Airbus A320 Electra Airways". "Samolot zabiera na pokład 180 pasażerów w dwóch klasach podróży. (...) Serwis pokładowy na rejsach obsługiwanych przez Electra Airways pozostaje taki sam jak na wszystkich lotach krótkodystansowych LOT-u" - czytamy.












