Rosja czuje się oszukana, skrzywdzona i "zrobiona w balona". Ale brnie dalej.

W momencie dla Putina trudnym, bo naloty dronów, bo front stoi, bo sympatia prezydenta USA przechyla się na stronę Ukrainy i jej europejskich przyjaciół, propaganda kremlowska trzyma się na dwóch nogach.

Pierwsza to awantura Warszawy w Kijowem, dowodząca słuszności putinowskiej wojny z Ukrainą. Skoro nawet Polacy uznali, że reżim ukraiński jest banderowski, nazistowski, hitlerowski, to tym samym Moskwa miała rację napadając na sąsiedni kraj po to, by go „denazyfikować" - dowodzi propaganda.

kalendarium

skrót wydarzeń dnia