Robert Lewandowski niebawem zostanie piłkarzem Chicago Fire, choć jeszcze niedawno jego priorytetem miał być wyjazd na Bliski Wschód. Brak ofert od klubów saudyjskich sprawił, że 37-latek zmienił zdanie. Co jednak spowodowało, że najwięksi piłkarscy krezusi nie zainteresowali się napastnikiem? Zdaniem Piotra Koźmińskiego, sprawę zawalił agent Pini Zahavi. Głos zabrał nawet Krzysztof Stanowski.

Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /

Coraz bliżej zakończenia największej sagi letniego okienka transferowego. Wszystko wskazuje bowiem na to, że Robert Lewandowski po odejściu z FC Barcelony trafi do amerykańskiej ligi MLS, podpisując kontrakt z Chicago Fire.

Zobacz wideo KOSMOS! Tu ma mieszkać Robert Lewandowski. To miasto wbiło nas w ziemię. Byliśmy pierwsi w bazie

Przez miesiące wymieniane były kolejne kluby, które miały być zainteresowane ściągnięciem kapitana reprezentacji Polski. AC Milan i Juventus z Włoch, drużyny grające w Premier League czy lidze tureckiej, a pojawiły się nawet plotki łączące Lewandowskiego z FC Porto. Jednak przede wszystkim za największych rywali Chicago w walce o 37-latka uważano kluby z Arabii Saudyjskiej.