Są badania pokazujące, w których zawodach brakuje najwięcej fachowców. To może być podpowiedź, jaki kierunek kształcenia rozważyć. - Oczywiście nie warto wybierać zawodu wyłącznie dlatego, że jest dziś deficytowy - mówi Bartosz Kotecki, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy we Wrocławiu.

– Jeżeli ktoś dziś zastanawia się nad wyborem technikum lub szkoły branżowej o profilu budowlanym, to z perspektywy rynku pracy jest to jedna z najbardziej racjonalnych decyzji. Mówimy o grupie zawodów, które od blisko dekady niemal nieprzerwanie znajdują się w deficycie na Dolnym Śląsku - podkreśla Bartosz Kotecki, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy we Wrocławiu.

Wylicza, że wśród zawodów deficytowych na Dolnym Śląsku znajdują się m.in. murarze, tynkarze, dekarze, blacharze budowlani, monterzy instalacji budowlanych, operatorzy sprzętu do robót ziemnych czy cieśle i stolarze budowlani. I tak jest od wielu lat.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny