Do "prywatnej grupy czatującej" mieli należeć przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, odchodzący właśnie premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz oraz włoska premierka Giorgia Meloni.

Europejska rzeczniczka praw obywatelskich Teresa Anjinho poinformowała kilka dni temu w piśmie skierowanym do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, że wszczęła dochodzenie w sprawie ustalenia, czy Komisja złamała wymóg przejrzystości, odmawiając ujawnienia rozmów na czacie między europejskimi liderami.

Donoszą o tym m.in. brytyjski "Independent" oraz "Berliner Zeitung".

Pierwszy o istnieniu "sekretnej" grupy omawiającej na czacie taktykę obsługi prezydenta USA informował w styczniu amerykański portal Politico. "Nieformalna, ale aktywna" grupa miała powstać po wizycie Zełenskiego, któremu towarzyszyli europejscy przywódcy, w Białym Domu w sierpniu ubiegłego roku.

klub "gazety wyborczej"