Dwa gole strzelone przez Nicolasa Pepe wystarczyły do tego, by Wybrzeże Kości Słoniowej przypieczętowało pierwszy awans do fazy pucharowej mundialu w swojej historii. Wygrana 2:0 z Curacao zagwarantowała zawodnikom Emerse Fae drugie miejsce w grupie E - tuż za plecami Niemców.

Fot. REUTERS/Brian Snyder

Przed meczem Curacao - Wybrzeże Kości Słoniowej kwestia drugiego miejsca w grupie E była sprawą otwartą. Zwycięstwo w grupie mieli pewne Niemcy, którzy wygrali dwa pierwsze spotkania. W najlepszej sytuacji byli Iworyjczycy, którzy z trzema punktami zajmowali drugie miejsce - przegrali z Niemcami (1:2), ale pokonali Ekwador (1:0). Ten z kolei plasował się na trzeciej pozycji, mając - tak jak Curacao - punkt, ale dużo lepszy bilans bramkowy. Sytuacja była jasna. Wybrzeżu Kości Słoniowej wygrana dawała pewne wyjście z grupy. Piłkarze z Curacao, choć mogli sprawić niespodziankę, nie byli tylko zależni od siebie.

Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego

Curacao do tej pory straciło na mundialu siedem goli - wszystkie w meczu otwarcia z Niemcami, ale w drugiej kolejce potrafiło zremisować z Ekwadorem (0:0). W meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej - co jasne - zawodnicy prowadzeni przez Dicka Advocaata nie byli jednak faworytami.