25 czerwca 2026, 14:09
25 czerwca ruszyła przedsprzedaż wyczekiwanej gry Grand Theft Auto 6. Przy okazji nie zabrakło kontrowersji związanych m.in. z ceną za podstawową wersję, która jest wyższa niż do tej pory. W sieci wrze, bo punktów zapalnych jest o wiele, wiele więcej.
fot. Rockstar Games - Materiały promocyjne
Gracze konsolowi muszą szykować portfele. Polska cena wersji standardowej Grand Theft Auto 6 w wydaniu cyfrowym wynosi 349 zł, a w przypadku Ultimate Edition to z kolei 429 zł. Wersja pudełkowa podstawowego wydania jest w dodatku jeszcze droższa, bo w sklepach detalicznych zapłacić za nią trzeba 399 zł. Absurdalne o tyle, że wydawca gry zrezygnował z tłoczenia trwałych nośników. W pudełku nie znajdziemy zatem płyty, tylko kartkę z jednorazowym kodem do pobrania gry.
GTA 6 w przedsprzedaży. Gracze wyliczają absurdyNie umknęło to uwadze graczy, którzy w znacznej części nie są z takiego rozwiązania zadowoleni. Zdaniem niektórych z nich w ten sposób wydawca pokazuje, że nie dba o użytkowników, bo tytuł i tak sprzeda się rekordowo choćby ze względu na markę i sentyment do tej pozycji. "Rockstar nie ma wstydu" - czytamy przykładowo w polskim wątku na ten temat na Reddicie.Zwracają przy okazji też uwagę, że to niekorzystna dla użytkowników praktyka rynkowa. "Jednorazowy klucz w pudełku? To takie cyfrowe wydanie, tylko w pudełku. Nie pożyczysz, nie odsprzedasz, a oni zarobią pierdyliard dolarów" - analizuje sytuację jeden z uczestników dyskusji. "Najgorsze, że reszta pójdzie ich śladem" - pomstuje, choć jego głos pojawia się w dyskusji ciągnącej się już od przynajmniej 10, jeśli nie 15 lat.W odpowiedzi pojawiły się głosy, że dokładnie na tej samej zasadzie, co kartka z kodem, działała przecież opcja, w której na płycie był zgrany tylko klucz dostępu. Też był jednorazowy, a sam krążek niemożliwy do odsprzedania - wskazują uczestnicy dyskusji. "Różnica między PC a konsolą jest ogromna. Na PC nic cię nie ogranicza, aby odpalić cyfrowe kopie gier sprzed ponad 10 lat, często w zmodowanych i poprawionych po latach wersjach" - argumentuje zwolennik opcji PC (odrobinę zapominając, że włączenie bardzo wiekowych gier na nowoczesnych komputerach bywa skomplikowane).Wskazuje też, że w przypadku konsoli od lat trwa powolna, ale stabilna rezygnacja z kompatybilności tzw. wstecznej, dzięki czemu można było starsze tytuły włączać na nowym sprzęcie. Producenci coraz częściej wymuszają kupowanie poszczególnych tytułów od nowa - jeśli stara konsola przestaje działać ze starości, to na nowej w stare gry często nie da się już pograć, ale... można je kupić na nowo w wersji dostosowanej technicznie do nowszego sprzętu. Do tego dochodzi również ogólna zmiana technologiczna nie tylko w świecie gier. Coraz mniej osób korzysta jeszcze z fizycznych kopii filmów, seriali czy gier. Półkę z nośnikami CD zastąpiły w domach wirtualne biblioteki - Steam, Netflix, Spotify i inne.Ceny GTA 6 i opcje za paywallemObecnie cena GTA 6 w złotówkach jest w przeliczeniu wyższa niż ta w dolarach. Standardowa edycja GTA 6 w USA kosztuje 80 dolarów (dokładnie 79,99). Przy obecnym kursie walut, kiedy dolar kosztuje 3,78 zł, cena pakietu podstawowego wynosiłaby w przeliczeniu 301,68 zł. Co więcej, 80 dolarów za wersję podstawową jest w branży zaskakującym ruchem. Standardowa cena przy takich wydawnictwach wynosiła do tej pory 70 dolarów - podaje "Forbes".Za wersję Ultimate Edition gracze muszą z kolei zapłacić 99,99 dolarów. Wydanie poszerzone to przy obecnej stawce w kantorach 377,15 zł - znacznie mniej niż 429 zł.Kolejne punkty zapalne wśród graczy to brak trybu multiplayer i "blokowanie kilku lokacji, aut, broni, misji bez wersji ULTIMATE!!!", jak krzyczą fani w internetowych dyskusjach. Za paywallem znaleźć się mają:RIDEOUT CUSTOMS (opcje do stylizowania aut)FRYZJER DAMSKO-MĘSKI SARY (różne fryzury dla Jasona i Lucii, a także różne formy zarostu dla Jasona oraz wybór kolorów paznokci i makijażu dla Sary)STOCK 305 (wybór ubrań dla postaci)SALON TATUAŻU ELECTRIC FANG (50 tatuaży dla postaci)WARSZTAT JEDNOOKIEGO WILLIEGO (off-roadowe mody dla pojazdów i jeszcze więcej opcji ozdabiania samochodów)Niektórych irytuje więc, że wersja podstawowa nie tylko jest droższa niż do tej pory, ale i okrojona z opcji. "Po co wydawać od razu 350 zł jak można zapłacić 700 rozbite na 20 rat? Albo może niech licencja pozwala tylko raz przejść grę, a kolejne podejścia będą dodatkowo płatne. Bo kto normalny przechodzi jedną grę dwa razy" - ironizuje jeden ze zniesmaczonych uczestników dyskusji. "Na końcu powinna być misja dla twardzieli. Trudna, na czas, itd. Jak ci się nie uda, to kasowana jest licencja i musisz płacić za grę jeszcze raz. Ewentualnie z automatu robi się format dysku C" - dorzuca kolejny żartowniś











