Podczas spotkania we Wrocławiu Olga Tokarczuk ostrzegała przed wpływem serwisów społecznościowych na relacje międzyludzkie. - Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo obserwujemy się nawzajem. To takie koszmarne panoptikum, które nawet nie śniło się twórcom science fiction - oceniła noblistka.

We Wrocławiu, w dniach 22-24 czerwca, trwa Kongres i Festiwal Psychologiczny Re_Mind. Wśród jego gości była Olga Tokarczuk, z którą na scenie rozmawiała psycholożka kliniczna Joanna Zapała.

Noblistka zdradziła, że właśnie postawiła ostatnią kropkę w nowej powieści, która ukaże się jesienią nakładem Wydawnictwa Literackiego. Zapowiedziała też, że to jej ostatnia duża powieść. Po ponad trzech dekadach pisania czuje, że pewien etap dobiegł końca.

– Uświadamiam sobie, że ten proces już się jakby powoli wyczerpał i to jest bardzo fajne – przyznała Tokarczuk. Zapowiedziała, że być może znajdzie inny sposób ekspresji.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.