Chiny dysponują mocą elektrowni wiatrowych i słonecznych około dwukrotnie większą niż reszta świata łącznie. Produkują i sprzedają mnóstwo pojazdów elektrycznych, przez co zmniejszają zużycie paliw kopalnych w transporcie. Podczas kryzysu paliwowego sięgnęli po coś jeszcze.
Po tym, jak wojna w Iranie odcięła jedną piątą światowych dostaw ropy, ceny tego surowca gwałtownie podskoczyły, osiągając w pewnym momencie poziom prawie 120 dolarów za baryłkę. Nie wzrosły jednak już bardziej, mimo że niektórzy analitycy ponuro ostrzegali przed ceną ropy na poziomie 200 dolarów. Od tamtej pory ceny spadły.
Mogłaby jednak być znacznie droższa.
Jednego z głównych powodów, dla których tak się nie stało, należy szukać w Chinach.
skrót wydarzeń wtorku











