Podważający monopol państwa na przemoc bojówkarze coraz dalej przesuwają granice. W liberalnej bańce nie mamy nawet świadomości, jak ogromne zasięgi mają posty i vlogi ludzi takich jak Rafał Podejma czy Paweł Jaworski.

We wrześniu 2024 r. nad Jeziorem Grzymisławskim w gminie Śrem doszło do brutalnej bójki z udziałem obywateli Kolumbii i Argentyny. Jednemu z uczestników postawiono zarzut usiłowania zabójstwa. W ruch miały pójść m.in. rozbite szklane butelki. Parę dni później mieszkańcy pobliskiego Kórnika skrzyknęli się na fejsbukowej grupie, tworząc coś na kształt patrolu obywatelskiego. Wieczorem kilkadziesiąt osób patrolowało ulice.

To wydarzenie zadziałało jak katalizator. Tydzień później w różnych miastach Polski zaczęły zbierać się analogiczne, samozwańcze "patrole". Jeden z nich przemierzał ulice Żyrardowa. Hasłem "to co Polskie, jak wiadomo, w dzisiejszych czasach jest cenzurowane, a Polak nie jest gospodarzem we własnym kraju" organizatorzy zachęcili do udziału kilkadziesiąt osób. W praktyce - do tego, by zastraszać imigrantów, pracujących w żyrardowskich zakładach - przede wszystkim Ukraińców, Gruzinów i Azerowie.

skrót wydarzeń dnia

kalendarium