Dlaczego ludzie idą na strzelnicę? Bo dostali taki prezent, bo są ciekawi, bo widzieli film "Brudny Harry" i chcą postrzelać z rewolweru... W Polsce rośnie liczba pozwoleń na broń i samej broni, której jest już milion sztuk.
Od kilku lat widać rosnące zainteresowanie bronią i strzelaniem. Po części to efekt programu ''Strzelnica w powiecie'', który w 2018 roku zainicjował poprzedni rząd. Jak wylicza Polska Zbrojna, od tego czasu zbudowano lub zrewitalizowano 405 strzelnic w całej Polsce.
Dominują przede wszystkim strzelnice wirtualne, powstało ich 370. Do tego efektem programu jest 28 strzelnic pneumatycznych i siedem klasycznych.
To zainteresowanie bronią i strzelaniem najlepiej widać na strzelnicach. - Jest bardzo duże, nie tylko u nas, w całej Polsce od kilku lat jest tendencja wzrostowa. Na pewno miała na to wpływ wojna za wschodnią granicą, ale ''wojenna'' fala trwała dwa, może trzy miesiące. Później wiele osób uznało, że umie już strzelać - śmieje się Paweł Ciurzyński, prezes Częstochowskiego Stowarzyszenia Strzeleckiego, które prowadzi strzelnicę przy ul. św. Andrzeja w Częstochowie.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.











