Podpisane kilka dni temu porozumienie z USA nie uciszyło sporu między gołębiami i jastrzębiami. Oświadczenie Modżtaby Chameneiego jest tak wieloznaczne, że obie frakcje interpretują je na swoją korzyść.
Porozumienie zostało wynegocjowane przez zespół rządowy pod kierownictwem przewodniczącego parlamentu Mohammeda Baghera Ghalibafa (który tym samym opuścił obóz jastrzębi, do którego wcześniej był zaliczany). Mimo że w zgodnej ocenie zachodnich analityków treść umowy jest bardzo korzystna dla Iranu, to twardogłowi, związani z tzw. Frontem Stabilności (Pajdari), są niezadowoleni.
Kluczowe pytanie brzmi: po której stronie jest najwyższy przywódca? Dramatyczne okoliczności jego wyboru na to stanowisko kazały zakładać, że będzie kontynuował rodzinne tradycje i stanie po stronie jastrzębi. Kandydatura Chameneiego juniora została przeforsowana przez polityków konserwatywnych, związanych z Gwardią Rewolucyjną, wbrew obozowi umiarkowanemu, gdy poprzedni lider i jego ojciec, Ali Chamenei, poległ w pierwszym dniu izraelsko-amerykańskiej operacji wojskowej.
skrót wydarzeń dnia
kalendarium








