Proizraelskie grupy lobbingowe, think tanki i influencerzy mogą się wysilać, jak chcą, ale Izrael nie pozbędzie się już etykietki "ludobójstwa".
Okopy są wykopane, obie strony mają sporo amunicji i jasny obraz wroga: kto wymienia wyraz "Izrael" w jednym zdaniu ze słowem "ludobójstwo", ten jest antysemitą; kto zaczyna swój wywód od 7 października i "prawa Izraela do samoobrony", zaprzecza ludobójstwu w Strefie Gazy.
"Hasbara" przeciwko "propagandzie Hamasu". Pola do kompromisu nie ma, bo w walce o prawdę kompromisu być nie może.
Tę logikę można stosować do wszystkich listów otwartych na ten temat, do wszystkich apeli, wezwań do protestu i manifestacji od Londynu po Berlin, Nowy Jork, Paryż i teraz też Polskę.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.






