17 czerwca 2026, 10:43
Kierowcy dostali od rządu program rabatowy na paliwa, który obowiązuje od końca marca. Teraz jednak przyszedł czas na zapłatę za wygenerowane przez niego straty dla skarbu państwa. Padło na gigantów paliwowych. W sumie mają się złożyć na 4 miliardy złotych nowego podatku.
Fot. Anna Lewańska / Agencja Wyborcza.pl
W lutym USA zaatakowały Iran, co rozpoczęło kolejną wojnę w Zatoce Perskiej. Wraz z nią ograniczony został transport paliw przez Cieśninę Ormuz, co doprowadziło do galopującego wzrostu cen benzyny i światowego kryzysu naftowego. Polski rząd zadziałał w porę - wprowadził pakiet CPN, który sprawił, że kierowcy podczas wizyt na stacjach w mniejszym stopniu odczuwali skutki wojny na Bliskim Wschodzie. Program dopłat do paliw nie był jednak bezkosztowy.
Zobacz wideo 30-latka przyjechała samochodem na komendę. Miała blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie













