Jego głos znali wszyscy, ale twarzy nikt. Teraz wyjawił, że "Wielkim Bratem" został przez przypadek

15 czerwca 2026, 12:02

Choć jego głos kojarzyło miliony widzów, to nikt nie znał jego twarzy. Dopiero po finale 3. edycji "Big Brothera" TVN postanowił ujawnić, że nad uczestnikami przełomowego dla polskiej telewizji reality show czuwał Jarosław Ostaszkiewicz. Jak to się stało, że dołączył do ekipy programu i jaki ma to związek z kampanią funduszu emerytalnego? Po ponad 25 latach od debiutu w roli "Wielkiego Brata" wyjawił kilka zakulisowych tajemnic.

Jarosław Ostaszkiewicz, Fot. Rafał Malko / Agencja Wyborcza.pl

26 maja 2002 roku po prawie trzech miesiącach nagrań odbył się finał 3. edycji "Big Brothera". To właśnie tego dnia widzowie poznali zwycięzcę programu oraz tajemnicę, którą przez przeszło rok skrywał przed nimi TVN. - Oto właściciel najsłynniejszego głosu w Polsce - ogłosił prowadzący Andrzej Sołtysik. Kilka sekund później na scenę zza wygenerowanej przez sztuczną inteligencję postaci wyszedł Jarosław Ostaszkiewicz. To on od pierwszego odcinka towarzyszył uczestnikom formatu.