Na sytuacje kryzysowe reagujemy zrywami solidarnościowymi. Jednak długofalowo poziom zaufania społecznego spada poniżej tego sprzed mobilizacji, jeśli w odpowiednim momencie nie włączą się państwowe instytucje.
Pandemia COVID-19, rosyjska inwazja na Ukrainę czy powódź na Dolnym Śląsku pokazały, że w sytuacjach kryzysowych Polki i Polacy potrafią bardzo szybko się zorganizować i pomagać sobie nawzajem. W ciągu kilku dni tworzą oddolnie sieci wsparcia, zbiórki pieniędzy i inicjatywy sąsiedzkie. Działamy sprawnie, skutecznie i z autentycznym zaangażowaniem. Jednak taka kryzysowa solidarność szybko się wypala, a instytucje państwa wciąż lekceważą ten aspekt.
Od wybuchu pandemii COVID-19 minęło już sześć lat, jednak dla wielu osób jej wspomnienie nadal jest dość żywe, choć oczywiście wiele emocji wyblakło. Dzięki dwóm badaniom przeprowadzonym na Uniwersytecie SWPS możemy jednak wrócić do tych narracji i porównując je z kolejnymi solidarnościowymi zrywami powiedzieć coś więcej o samych mechanizmach solidarności.
skrót wydarzeń dnia
kalendarium








