"Incydent bezpieczeństwa", jak określiły zdarzenie służby, utrudnił na kilkadziesiąt minut pracę lotniska w Hamburgu. Po godzinie 11.30 wznowiono odprawy pasażerów.

Do zdarzenia doszło w piątek (12 czerwca) około godz. 10:30. Wszyscy pasażerowie musieli opuścić strefę zastrzeżoną lotniska (obszar, do którego mają dostęp podróżni po kontroli bezpieczeństwa) - powiedział rzecznik policji. Pasażerów, którzy wsiedli już do samolotów, poproszono o opuszczenie pokładów.

Podróżnych poinformowano przez głośniki, że obecnie nie odbywają się żadne odloty. Niemiecka agencja dpa podała, że rejsy będą opóźnione o trzy godziny.

Według informacji Bilda w szeroko zakrojonej operacji udział wzięły także służby celne. Kilku śledczych przeszukało salonik na lotnisku. W gotowości przed Terminalem 1 oraz w hotelu Airport Plaza była straż pożarna.

Rzecznik niemieckiej policji federalnej w rozmowie z NDR wyjaśnił, że na lotnisku doszło do "incydentu bezpieczeństwa". Mężczyzna przypadkowo nacisnął przycisk awaryjny. Obecnie przebywa w policyjnym areszcie. Na lotnisku wznowiono odprawy pasażerów.