Reprezentacja Polski po wygranej 3:0 z Kubą przystąpiła do dużo trudniejszego starcia przeciwko Słowenii. Kadra Fabio Solego okazała się być mocniejsza od drużyny Nikoli Grbicia, choć do rozstrzygnięcia losów rywalizacji potrzebny był tie-break. Porażka 2:3 sprawia, że Biało-Czerwoni nie są już liderami Ligi Narodów, ale i tak dopisali na swoje konto jedno oczko.
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl
Reprezentacja Polski rozpoczęła zmagania w tegorocznej edycji Ligi Narodów od pewnej wygranej 3:0 nad Kubą (25:16, 25:20, 25:21). To dało Biało-Czerwonym 3,03 pkt do rankingu FIVB, w którym od ponad trzech lat utrzymują się na pozycji lidera. W czwartkowe popołudnie czasu polskiego Polska grała ze Słowenią, a więc z szóstą drużyną według wspomnianego rankingu. Ostatnio Polska rywalizowała ze Słowenią podczas turnieju olimpijskiego, w którym wygrała 3:1 i jednocześnie przełamała klątwę ćwierćfinałów.
Zobacz wideo Mateusz Bieniek po finale Ligi Mistrzów w Turynie: Byli lepszą drużyną
Polacy spadają na drugie miejsce w Lidze Narodów. Słowenia nowym liderem






