Z wnioskiem o odebranie ochrony posłowi Mentzenowi zwróciła się do Sejmu policja. To pokłosie odpalenia rac podczas ubiegłorocznego Marszu Niepodległości w Warszawie.

Głosowanie ws. immunitetu Sławomira Mentzena odbyło się w czwartek 11 czerwca. 227 posłów głosowało za odebraniem immunitetu liderowi Konfederacji, 210 było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu. Oznacza to, że Sejm nie wyraził zgody na odebranie immunitetu, ponieważ wymagana większość wynosiła 231 głosów.

Przeciwko głosowała m.in. czwórka parlamentarzystów partii Razem. "Razem i Matysiak przeciwko odebraniu Mentzenowi immunitetu za palenie racy. Ponad prawem, ponad podziałami. I tak już RAZEM od wyborów prezydenckich" - skomentowała na X Kamila Gasiuk-Pihowicz.

"Dzisiaj Partia Razem obroniła lidera Konfederacji przed odpowiedzialnością za wykroczenie. Niedaleko upadł Zandberg od Mentzena. Wstyd i żenada" - skomentował z kolei Tomasz Trela z Lewicy.

Na wpis parlamentarzysty z Lewicy odpowiedział poseł Razem, Maciej Konieczny. "Paradoks tego głosowania: najbardziej rozczarowany jego wynikiem był Sławomir Mentzen, a najbardziej ucieszony poseł Trela. Ściganie lidera Konfederacji za kompletną pierdołę to prezent, na który nie zasłużył" - napisał na X.