Jesienią dowiemy się, czy filmowa biografia legendy polskiej muzyki to szczery "Kompletnie nieznany" czy raczej laurka w stylu "Michaela".

Biografie muzyków to w ostatnich latach wyjątkowo popularny gatunek filmowy. Niestety, te udane można policzyć na palcach jednej ręki: szczery "Rocketman" o Eltonie Johnie, "Better Man: Niesamowity Robbie Williams" o byłym członku boysbandu, który na ekranie przedstawiony jest jako szympans, czy wreszcie nominowany do Oscarów "Kompletnie nieznany" o Bobie Dylanie.

Na rodzimym podwórku mieliśmy niedawno "Idź pod prąd", próbę pokazania narodzin punkowego zespołu KSU, marnującą talenty młodych aktorów, w tym Ignacego Lissa wcielającego się w Siczkę.

skrót wydarzeń dnia

kalendarium