Czasami mam pewność, że praca nie jest napisana przez studenta, tylko z dużym wspomaganiem sztucznej inteligencji, a system mi tego nie pokazuje - mówi mi jedna z wykładowczyń Uniwersytetu Warszawskiego.

Sandra (imię zmienione), studentka czwartego roku stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim opowiada mi przypadek sprzed paru tygodni. W ramach seminarium magisterskiego złożyła u promotora szczegółowy plan pracy, z opisem każdego rozdziału. Promotor z miejsca go odrzucił. - Powiedział, że został wygenerowany w AI, bo jest tak doskonały. I że nie zamierza mnie promować, skoro pracuję w ten sposób - relacjonowała mi Sandra. A plan, jak zapewnia, napisała sama. Znam ją i wierzę, że mówi prawdę.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny

Tylko na Wyborcza.pl