Do tragicznego wypadku doszło we wtorek 9 czerwca w miejscowości Bławatków w powiecie kieleckim (woj. świętokrzyskie). Chłopiec wyszedł pod koła samochodu osobowego zza stojącego autobusu.

W rozmowie z Gazeta.pl st. asp. Jacek Borek z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, przekazał, że 12-latek zmarł w wyniku ciężkich obrażeń, będących efektem potrącenia.

Zobacz wideo

30-latka przyjechała samochodem na komendę. Miała blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie

Na miejscu wypadku przez wiele godzin pracowali funkcjonariusze, w tym technik kryminalistyczny, pod nadzorem prokuratora. Służby skupiły się na zabezpieczaniu śladów, które mają pomóc w precyzyjnym odtworzeniu przebiegu tragedii.Kierowca był trzeźwy- Trwają jeszcze czynności na miejscu zdarzenia, zmierzające do ustalenia i odtworzenia faktycznego przebiegu tego zdarzenia - poinformował st. asp. Jacek Borek. Dodał, że samochodem kierował mieszkaniec województwa świętokrzyskiego. 38-letni kierowca Forda był trzeźwy. Obecnie śledczy nie udzielają informacji, czy kierowca przekroczył dozwoloną prędkość. Kwestia ta, podobnie jak inne szczegóły techniczne, jest przedmiotem szczegółowych ustaleń biegłych i policji.