Skoro musiał podkulić ogon i na żądanie KO odwołać swoich zastępców, to odgryzł się partii Tuska demonstracyjnym złamaniem zobowiązania z kampanii wyborczej.
Prezydent Jacek Sutryk nie miał wyjścia. Żeby ochronić swój stołek, musiał poświęcić wiernych sobie wiceprezydentów Michała Młyńczaka i Renatę Granowską. Oboje trwali przy nim wbrew woli władz swojej partii. Granowska za to, jak też wiele innych przewin, została w końcu z KO wyrzucona. Młyńczak też zapewne długo w niej nie pobędzie.
Sutryk ceni lojalność wobec siebie. Nie ma żadnych obiekcji, by płacić za nią nie ze swojej kieszeni, ale publicznymi pieniędzmi. Dlatego zadbał, aby krzywda się jego wiceprezydentom nie stała i ufundował im na koszt wrocławskich podatników nowe lukratywne miejskie posady.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny











