Łazienka należy do tych pomieszczeń, w których najbardziej liczy się wygoda i higiena. Nic więc dziwnego, że producenci wyposażenia nieustannie szukają sposobów na ograniczenie osadzania się brudu i ułatwienie utrzymania czystości. Efektem są rozwiązania, które jeszcze kilka lat temu kojarzyły się głównie z luksusowymi hotelami lub nowoczesnymi apartamentami.

Toalety bez rantu zmieniają sposób sprzątania. Brud ma znacznie mniej miejsc do ukrycia

Jeszcze kilka lat temu większość misek ustępowych posiadała wewnętrzny rant, pod którym łatwo gromadziły się osady, kamień i bakterie. W nowoczesnych modelach coraz częściej rezygnuje się z tego elementu. Dzięki temu powierzchnia misy jest bardziej dostępna podczas spłukiwania i łatwiejsza do umycia.

Brak ukrytych zakamarków oznacza mniej miejsc, w których mogą osadzać się zanieczyszczenia. W praktyce pozwala to ograniczyć częstotliwość intensywnego szorowania. Nie oznacza to całkowitej rezygnacji ze szczotki, ale jej użycie staje się znacznie rzadsze niż w przypadku starszych konstrukcji.

System spłukiwania wykonuje większą część pracy. Woda dociera tam, gdzie wcześniej było trudno