Remis w starciu potencjalnych czarnych koni mundialu! W ostatnim sparingu dla obu zespołów przed turniejem Maroko zremisowało w New Jersey z Norwegią 1:1. Główne role w tym całościowo dość wyrównanym spotkaniu odegrali piłkarze związani z Realem Madryt - jeden obecnie, drugi w przeszłości.

BRAD PENNER/Imagn Images via Reuters

Rewelacja mundialu w 2022 roku kontra potencjalny czarny koń nadchodzących mistrzostw świata. Tak można było postrzegać sparing między Maroko a Norwegią. Północnoafrykański zespół został cztery lata temu pierwszą reprezentacją z Afryki w strefie medalowej mundialu. Ostatecznie zajęli 4. miejsce, ale ich osiągnięcie i tak było wielkie. Tym razem też można było ich postrzegać jako kandydatów do niespodzianki. Marokańczycy zmienili co prawda selekcjonera na 3 miesiące przed turniejem, Mohamed Ouahbi zaczął pracę w marcu tego roku. Przy czym u nich to już chyba norma, bo w 2022 roku było prawie tak samo (wówczas 4 miesiące przed).

Zobacz wideo Zmarnowane zgrupowanie. Najgorsze za kadencji Jana Urbana

Maroko napisało piękną historię. Norwegia też ma na to potencjał