Szerszeń azjatycki od kilku lat jest już na Słowacji i w Niemczech, a osobniki tego gatunku mogą pokonywać spore odległości, nawet do 70 km w ciągu roku - mówi Sandra Kaźmierczak, entomolog z Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Nie są większe niż nasze rodzime szerszenie, ale bardziej niebezpieczne, bo zagrażają pasiekom, owadom i całemu ekosystemowi. Do tego są bardzo inwazyjne, bo nie mają w Europie naturalnych wrogów i szybko kolonizują kolejne tereny. Walka z nimi jest szalenie trudna.
Pojęcie „szerszenie azjatyckie" obejmuje kilka gatunków tych owadów. Dwa z nich znajdują się na liście Inwazyjnych Gatunków Obcych (IGO). To Vespa mandarinia i Vespa velutina. Ten pierwszy to największy szerszeń na świecie - długość ciała samic dochodzi do 5 cm. Owady mają potężne żuwaczki i ich atak może w kilka godzin zniszczyć całą rodzinę pszczelą w ulu, ale ten gatunek na szczęście nie dotarł jeszcze do Europy.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny













