Jagiellonię Białystok przed chwilą opuścił dyrektor sportowy Łukasz Masłowski, a maksymalnie za rok może to zrobić jej trener Adrian Siemieniec. Klub z Podlasia jest w trakcie nieuchronnych zmian, jednak jak przekazał jego prezes Wojciech Strzałkowski, Jagiellonia w ogóle nie obawia się o przyszłość. - Jesteśmy gotowi na każdy wariant - przekonuje w rozmowie ze Sport.pl.

"To były fantastyczne cztery lata, które przekroczyły granice mojej wyobraźni, przede wszystkim w sferze sportowej, ale również w codziennym wsparciu szefów Jagiellonii, współpracowników i kibiców. Pierwsze w historii mistrzostwo Polski, medale Ekstraklasy, Superpuchar Polski, wspaniałe przygody w europejskich pucharach. Tych pięknych wspomnień nic nie jest w stanie wymazać z mojej pamięci" - napisał w serwisach społecznościowych dyrektor sportowy Jagiellonii Białystok Łukasz Masłowski. A w zasadzie były dyrektor sportowy Jagiellonii, bo mimo że jego kontrakt z klubem obowiązuje do 30 czerwca, to Masłowski ogłosił już swoje odejście.