5 czerwca 2026, 14:18
- Musimy być na to przygotowani i Polska stara się być na to przygotowana - podkreślił w piątek premier Donald Tusk, odnosząc się do eksplozji drona morskiego w pobliżu portu w rumuńskiej Konstancy. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaznaczyła, że eksplozja drona to "bezpośrednia konsekwencja wojny Rosji przeciwko Ukrainie".
Fot. REUTERS/Observator Antena1
Ministerstwo obrony Rumunii poinformowało w piątek rano, że w pobliżu portu w Konstancy nad Morzem Czarnym eksplodował dron morski nieznanego pochodzenia. Do wybuchu doszło na skutek samozniszczenia bezzałogowca, a dron należy do typu używanego w wojnie w Ukrainie - poinformowały władze Rumunii.
Premier Tusk, który bierze udział w piątkowym szczycie UE-Bałkany Zachodnie w Czarnogórze, zapytany przez dziennikarzy o tę sytuację zaznaczył, że dla Polski nie stanowi ona zaskoczenia. - Jesteśmy przygotowani. Ostrzegałem naszych europejskich partnerów już wiele tygodni temu, że można spodziewać się różnych zdarzeń (...), czasami intencjonalnych, czasami nie - powiedział.
















