Posłuchaj 08:05 min

Można powiedzieć, że prezydent Ukrainy powinien chłodno kalkulować i przewidywać skutki swoich decyzji. Przypomnę jednak, że polscy politycy podejmują decyzje w znacznie bardziej komfortowych warunkach niż ukraińscy. Nikt nie kładzie im codziennie na biurko statystyk, ilu obywateli zginęło w ciągu ostatniej doby na froncie i na jego zapleczu.

Opinie publikowane w serwisie wyrażają poglądy osób piszących i nie zawsze muszą odzwierciedlać stanowiska całej redakcji

Od tygodnia polska dyskusja publiczna jest skoncentrowana wokół decyzji prezydenta Ukrainy o nazwaniu jednej z jednostek wojskowych na cześć Ukraińskiej Powstańczej Armii. W Ukrainie komentarzy dotyczących tej sprawy jest znacznie mniej i temperatura dyskusji jest niższa. To nie pierwszy raz, kiedy widzę te dysproporcję w wygłaszanych ocenach i jest ona dla mnie, jako mieszkańca Kijowa, całkowicie zrozumiała. Dla mieszkańców Ukrainy od ponad czterech lat tragiczną i straszną codziennością jest wojna.

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi