"Czasem się zastanawiam, jak można wierzyć w to, że co drugi weekend wyjeżdżam służbowo albo że dwa razy w tygodniu wychodzę do koleżanki, której nigdy nie widział"
Seks, psychologia, życie: zapisz się na newslettery "Wysokich Obcasów"
Przypominamy tekst z września 2022 r.
To był pierwszy urlop Anki z przyjaciółką. Miała 31 lat, we wrześniu poleciała z Valerie na Teneryfę, a w grudniu miała brać ślub. Narzeczony, z którym była prawie od 10 lat, nie chciał jej nigdzie puszczać samej, ale niespodziewanie się zgodził. Pierwszego wieczoru siedziały w knajpce na promenadzie. Była muzyka na żywo, a za barem wysoki, opalony, dobrze zbudowany blondyn. Po dwóch drinkach powiedziały kelnerowi, że ma przystojnego kolegę. Ten mu przekazał, a wtedy barman podszedł do ich stolika i się przedstawił. Okazało się, że jest Polakiem i ma na imię Daniel. Zaproponował, żeby wspólnie wybrali się na imprezę kolejnego wieczoru. - Zdecydowałyśmy, że pójdziemy. Że skoro jesteśmy we dwie, to nic się nie stanie - opowiada Anka. - Dołączył do nas też ten kelner, Chris.
Materiał promocyjny






