Podziękowania dla nauczycieli. "Dostałam cały karton kubków z podobiznami dzieci, stoją w piwnicy"

4 czerwca 2026, 15:05

- O prezentach, oczywiście tych najdziwniejszych, mogłabym napisać całą książkę. 15 lat spędziłam przy tablicy, najpierw w przedszkolu, potem w klasach I - III, więc przez ten czas nazbierała się pokaźna kolekcja suwenirów. Większość z nich mam do tej pory - opowiada Kasia, która odeszła ze szkoły i pracuje w urzędzie. - Stoją w piwnicy i czekają na swoją kolej - dodaje.

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Koniec roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami. Do końca szkoły pozostało mniej niż miesiąc, a to oznacza, że wielu uczniów oraz ich rodziców szuka tego idealnego prezentu dla nauczyciela. Propozycji jest cała masa, od kwiatów i czekoladek, po nieco bardziej wyszukane rzeczy, jak np. elegancki zegarek, czy zestaw eleganckiej biżuterii. Choć kupujemy je z dobrego serca, wielu nauczycieli przyznaje, że wcale tego nie oczekuje. Jak sami mówią, największy problem jest z kubkami, figurkami, obrazkami, których nie mają gdzie stawiać. - Oj, takich kurzołapów mam w swojej kolekcji naprawdę sporo. Ani to ładne, ani też bez konkretnego zastosowania. Słoniki, drzewka szczęścia, zestawy kadzidełek, figurki aniołków. Nawet kiedyś dostałam porcelanowego bociana i żabę. Doceniam gest, ale wolałabym otrzymać zwykłą czekoladę, niż coś takiego - opowiada.