Statystyka wskazuje, że trwająca od jesieni 2023 roku faza wojny, w której to Rosjanie mieli inicjatywę i wywierali nieustanną presję, idąc naprzód i starając się wyniszczyć wojsko Ukrainy, dobiega końca. Ukraińcy zdołali przezwyciężyć największe trudności i stawiają silniejszy opór, a sami Rosjanie odczuwają koszty lat ofensywy i swojego skostniałego systemu dowodzenia.

Zobacz wideo

Trend w kilometrach jest wyraźny

Według ukraińskiej grupy "DeepState" śledzącej zmiany w linii frontu, która jest najczęściej cytowanym źródłem w tej kwestii, Rosjanie w maju zdołali zająć jedynie dodatkowe 14 kilometrów kwadratowych Ukrainy. To rezultat brutto, po uwzględnieniu sukcesów Rosjan i efektów lokalnych kontrataków Ukraińców. Te drugie stały się w ostatnich miesiącach znacznie częstsze i skuteczniejsze, co istotnie wpływa na miesięczne statystyki.

"DeepState" wręcz sugeruje w swoim miesięcznym podsumowaniu, że gdyby nie utrzymywanie na prośbę wojska w tajemnicy najnowszej lokalnej kontrofensywy, to maj Rosjanie w ogóle skończyliby na minusie. Chodzi najpewniej o uderzenie w rejonie Wiełykiej Nowosiłki, gdzie zbiegają się granice obwodów donieckiego, dniepropietrowskiego i zaproskiego. Zaczęło się w drugiej połowie maja, ale dopiero 29 dnia miesiąca oficjalnie przyznano, że coś się dzieje. Nie wiadomo jednak nic o tym, jak Ukraińcom idzie. Nie ma nagrań. Rosjanie nie mówią nic konkretnego. Różne proukraińskie profile na X i Telegramie sugerują jednak, że jest dobrze. W tym "DeepState" ze swoim twierdzeniem, że maj Rosjanie mogli skończyć na minusie.