Alternatywny szczyt klimatyczny w Santa Marta w Kolumbii sprawił, że na pierwszy plan wyszły ministry Kolumbii i Holandii. Tuż przed tym wydarzeniem pierwszy raz w historii Zielone Noble przyznano tylko kobietom.

Na alternatywnym szczycie klimatycznym w kolumbijskim kurorcie Santa Marta nad Morzem Karaibskim doszło do podziału świata transformacji klimatycznej na "ekstraktywistów" i koalicję "chętnych". Do tych drugich nie dołączyła jak na razie niestety Polska.

W konferencji nie wzięli też udział najwięksi światowi truciciele: Stany Zjednoczone, Chiny, arabskie petrokraje czy Rosja. Jak zaznaczali jednak organizatorzy, truciciele nie zostali zaproszeni celowo. Zamysł był bowiem taki, że konferencja w Santa Marta nie miała być - jak szczyty klimatyczne ONZ - przestrzenią do negocjacji, które wiecznie grzęzną w dyskusjach nad pojedynczymi słówkami i przecinkami końcowych porozumień.

Materiał promocyjny

Relacje