Stopy procentowe pozostały bez zmian - tak we wtorek (2 czerwca) zdecydowała Rada Polityki Pieniężnej. Dzień później kwestie związane z inflacją, gospodarką i prognozami dotyczącymi stóp wyjaśniał na konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński.
Po raz ostatni obniżka miała miejsce w marcu i od tamtej pory stopy procentowe utrzymują się na tym samym poziomie - 3,75 proc. to wartość głównej stopy, referencyjnej. Takiego wyniku spodziewali się ekonomiści. 3 czerwca na konferencji Adam Glapiński wyjaśnił powody decyzji RPP.
Na początku Adam Glapiński wspomniał, że Narodowy Bank Polski ma około 613 ton złota, a celem jest 700 ton. Wartość kruszcu to ok. 324 mld zł. - Według wstępnych danych GUS, inflacja w maju wyniosła 3,1 proc. Oznacza to, że nieznacznie się obniżyła i nadal mieści się w przedziale odchylenia od celu NBP (2,5 proc. rocznie +/- 1 punkt proc. - red). (...) to efekt droższych niż w poprzednich kwartałach paliw, ze względu na konflikt na Bliskim Wschodzie - stwierdził Adam Glapiński.
- Ceny ropy na rynkach światowych się obniżyły. Mimo to ropa nadal jest wyraźnie droższa niż na początku roku. Co dla gospodarki nadal jest negatywnym, dosyć silnym szokiem podażowym. Siła tego szoku zależy od czynników zewnętrznych. Droga ropa uderza w naszą gospodarkę dwutorowo. Z jednej strony bezpośrednio podbija inflację i mamy wyższe ceny paliw, a pośrednio są też wyższe koszty funkcjonowania przedsiębiorstw, a to tworzy presję na wzrost innych cen towarów i usług, które te przedsiębiorstwa wytwarzają - podkreślił prezes NBP.











