Nazywanie jednostek wojskowych walczących z Rosją imieniem "Bohaterów UPA" może doprowadzić do zaprzepaszczenia całego postępu, jaki w ostatnich latach dokonał się w relacjach polsko-ukraińskich
Historia stosunków polsko – ukraińskich w XX w., z uwagi na liczne trudne momenty, z których najważniejszym pozostaje do dziś konflikt etniczny z lat 1943 – 1947 wraz z „akcją antypolską" Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) w latach 1943 – 1945, wymaga od decydentów na najwyższym szczeblu politycznego wyczucia. Wydaje się, iż w imię odwoływania się do antyrosyjskich symboli, Wołodymyr Zełenski to wyczucie zatracił bądź uśpił.
"Panowie! O tym co było, ani słowa!" – mówił w powieści Tibora Cseresa „Zimne dni" dowódca węgierskiej dywizji, odpowiedzialnej za przeprowadzenie rzezi serbskiej i żydowskiej ludności Nowego Sadu i okolic w styczniu 1942 r. Podobną logiką kierują się dziś władze Ukrainy, dążące – w warunkach trwającej od 2022 r., pełnoskalowej rosyjskiej inwazji – do stworzenia symbolu, wokół którego Ukraińcy mogliby się integrować, walcząc z Rosjanami.
skrót wydarzeń dnia
kalendarium













