Koncert Zbigniewa Preisnera w Bielsku-Białej może stać się jednym z najważniejszych wydarzeń muzycznych 2026 roku.
Są kompozytorzy, którzy piszą muzykę do filmów. I są tacy, którzy komponują pamięć. Do tej drugiej kategorii należy bez wątpienia Zbigniew Preisner — artysta, którego dźwięki od dekad nie tylko towarzyszą obrazom, ale wręcz je współtworzą. W jego muzyce jest miejsce na melancholię, niedopowiedzenie, duchowość i ten szczególny rodzaj emocji, którego nie da się nazwać jednym słowem. Można go jedynie usłyszeć. A muzyka potrafi tak pięknie wypełniać ciszę, powiedzieć więcej niż słowa.
W pięknym wywiadzie dla tygodnika Powszechnego Zbigniew Preisner stwierdził, że „kultura w Polsce nigdy nie była tylko dodatkiem do życia społecznego. Ona była jednym z jego fundamentów. Dobrze, że wciąż są miejsca, które o tym pamiętają. Takie jak Bielsko-Biała".
Bielsko-Biała to miasto o artystycznym DNA. Od wieków udowadnia, że kultura jest tu nie dodatkiem, lecz naturą codzienności. Znakomita architektura – od wiedeńskiej secesji po modernistyczne akcenty – tworzy scenerię, którą pokochali artyści. To miasto bez kompleksów, z dojrzałą publicznością i instytucjami sztuki, które nadają ton regionowi. To zarówno historyczne obiekty kultury, jak i nowe przestrzenie kreacji artystycznych, powstałe w ostatnich kilku dekadach.













