Ratownicy odnaleźli ciała wszystkich osób, uznanych za zaginione po uszkodzeniu zbiornika w papierni Nippon Dynawave Packaging w mieście Longview, w stanie Waszyngton. Przyczyny katastrofy ma wyjaśnić śledztwo.
We wtorek w papierni Nippon Dynawave Packaging w mieście Longview, w stanie Waszyngton w północno-zachodniej części Stanów Zjednoczonych, doszło do uszkodzenia zbiornika zawierającego ponad trzy miliony litrów białego ługu. To silnie żrąca substancja, która może powodować szereg negatywnych skutków dla zdrowia.
Według lokalnych władz, zbiornik, w którym doszło do incydentu, mieścił około 900 tys. galonów (3,4 miliona litrów) tej substancji chemicznej. W momencie katastrofy nie był wypełniony cały. Lokalne władze szacują, że wewnątrz uszkodzonej konstrukcji nadal znajduje się około 25 tys. galonów substancji, która powoli wycieka na zewnątrz.
Początkowo informowano o jednej ofierze śmiertelnej i wielu rannych. Poszkodowani doznali oparzeń chemicznych oraz urazów układu oddechowego po wdychaniu toksycznych substancji. Służby zapewniały, że nie ma zagrożenia dla miasta i okolicznych terenów, ale apelowały o omijanie rejonu zakładu.
Już wtedy alarmowano także, że dziewięciu pracowników papierni uznano za zaginionych. W czwartek strażacy odnaleźli ciała sześciu osób. Znajdowały się one w miejscu, w którym pracownicy zbierali się podczas zmiany dyżuru. W piątek strażacy wydobyli kolejne, siódme ciało. W niedzielę znaleziono kolejne dwa ciała, co oznacza, że liczba ofiar wzrosła do jedenastu. Tym samym ratownicy zakończyli poszukiwani zaginionych.
