Za rządów rektora Piotra Borka na Uniwersytet im. KEN wypłacano setki tysięcy złotych dodatków m.in. za wdrażanie strategii. Uczelnia nie wie, jakie były efekty tych prac, nie zdradza też, kto pobierał pieniądze.
Za czasów rektora Piotra Borka (kierował krakowską uczelnią w latach 2020-2025), rządzący wówczas w Polsce politycy PiS roztoczyli nad UKEN parasol ochrony, a dawny Uniwersytet Pedagogiczny skręcił mocno w prawo.
Politycy prawicy, na czele z Ryszardem Terleckim, często bywali gośćmi na UKEN, a rektor Borek usuwał z uczelni wykładowców, którym nie było po drodze z rządzącymi. Pracę straciło blisko 80 osób. Rektor twierdził, że dokonuje restrukturyzacji uczelni. Zwolnieni wprost zarzucali mu, że są wyrzucani według klucza politycznego, bo głośno sprzeciwiali się wprowadzanym na uczelni zmianom. Część z nich wygrała już procesy w sądzie pracy.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny













