Urzędnicy skarbowi wpadli na pizzę. Właściciel dostał 2500 zł kary
31 maja 2026, 08:57
"Z dumą wprowadzamy do menu najdroższą pizzę w historii naszego lokalu. Cena: jedyne 2 500 zł za sztukę!" - napisał w serwisie społecznościowym restaurator z Gdańska. Wyjaśnił, że nie jest to efekt inflacji ani nagłego wzrostu cen produktów, a wizyty urzędników skarbowych.
Fot. Paweł Kozioł / Agencja Wyborcza.pl
Urzędnicy skarbowi każdego roku mają do dyspozycji budżet na tzw. nabycia sprawdzające. Pieniądze pozwalają im wcielać się w rolę tajemniczych klientów. Odwiedzają w cywilu fryzjerów, lekarzy, stylistki paznokci, logopedów. Korzystają z konkretnej usługi, a na koniec sprawdzają, czy otrzymają paragon. Dopiero wtedy ujawniają, w jakim celu przyszli.













