Gigantyczne - i powszechnie omijane - stoisko emiratu Szardża jest jednym z najbardziej nietypowych elementów tegorocznej edycji Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie. W tym roku impreza zmieniła miejsce: spod Pałacu Kultury przeniosła się na Stadionie Narodowym

W języku japońskim jest słowo "tsundoku". To określenie osoby, która kupuje kolejne książki z zamiarem ich przeczytania, ale jakoś nigdy im się to nie udaje. Te osoby czują wręcz lęk, jeśli nie kupują książek. Bo co, jeśli będzie czas wolny, a nie będzie czego czytać? Horror. Oczywiście czas wolny nigdy się nie zdarza, ale z zapasem książek jest bezpieczniej, spokojniej.

Stadion Narodowy jest w tym roku pułapką na "tsundokowców". To tu przeniosły się Międzynarodowe Targi Książki po ubiegłorocznych koszmarnych doświadczeniach w tradycyjnym miejscu przed Pałacem Kultury. Jakie są plusy i minusy nowej lokalizacji?

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny