Zaporoska Elektrownia Jądrowa (ZNPP) przez około 12 godzin w środę była całkowicie odcięta od świata - bez telefonów stacjonarnych, bez internetu. To najdłuższa tego rodzaju przerwa od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi przyznał, że przez długi czas jego eksperci przebywający na terenie elektrowni nie mogli nawiązać żadnego kontaktu ze światem zewnętrznym.
- Przez wiele godzin nie byliśmy w stanie skontaktować się z naszym zespołem ekspertów na miejscu, a elektrownia nie mogła komunikować się ze światem zewnętrznym w normalny sposób. To był wyraźnie bardzo niepokojący incydent z punktu widzenia bezpieczeństwa jądrowego - podkreślił Grossi w czwartkowym komunikacie.
Zobacz wideo Rosja zdobyła przez rok ułamek terytorium Ukrainy
Przyczyny awarii na razie nie zostały ustalone. Zbiegła się ona jednak w czasie z doniesieniami o atakach na Enerhodar - miasto, w którym mieszka większość pracowników elektrowni.










