28 maja 2026, 19:05
Życie Edwarda Linde?Lubaszenki od początku naznaczone było pęknięciami, które trudno zasypać. Prawda o jego pochodzeniu wyszła na jaw w momencie, gdy wchodził w dorosłość. Później przyszły decyzje o małżeństwie, ojcostwie i rozstaniu, które na lata zaważyły na relacjach rodzinnych.
Źródło: Instagram.com/lubaszenkoo/
Gdy Edward Linde-Lubaszenko miał 18 lat, dowiedział się, że mężczyzna, którego uważał za ojca, wcale nim nie jest. Prawda wyszła na jaw, gdy do dziekanatu przyszedł list wysłany przez biologicznego ojca, Juliana Lindego. Niemca, który na wieść o nadchodzącej wojnie uciekł z Polski. Trudne relacje rodzinne sprawiły, że, jak sam przyznawał, nie nadaje się na ojca i męża. Mimo to próbował założyć rodzinę.
Zobacz wideo Stuhr czy Damięcki w "Chłopaki nie płaczą"? Lubaszenko: Chyba bym rzucił kostką










