Komora, gdzie przebywają, znajduje się ponad 300 metrów od wejścia, a prowadzący do niej wąski korytarz zalany jest wodą. Nadal nic nie wiadomo o losach dwóch pozostałych zaginionych.
19 maja siedmiu mieszkańców dystryktu Longcheng w prowincji Xaisomboun (Laos), położonej około 120 km na północ od stołecznego Wientianu, weszło do trudno dostępnej jaskini. Tego samego dnia ulewne deszcze wywołały powódź błyskawiczną, która odcięła mężczyznom możliwość wyjścia. Od tamtej pory nie dawali żadnych oznak życia.
Według doniesień laotańskich mediów osoby te poszukiwały złota. Jeden z ratowników określił jaskinię mianem "opuszczonej kopalni złota", często penetrowanej przez lokalnych mieszkańców mimo wielokrotnych ostrzeżeń, z jakimi zagrożeniami to się wiąże - przekazała agencja AP.
O sukcesie akcji ratowniczej poinformowała laotańska organizacja pomocowa Rescue Volunteer for People. Akcja trwała osiem dni i okazała się skuteczna w ostatniej próbie. Ratownicy odnaleźli piątkę ocalałych, którzy siedzieli na skale wewnątrz jaskini. Komora, gdzie przebywają te osoby, znajduje się ponad 300 metrów od wejścia do jaskini, a prowadzący do niej wąski korytarz zalany jest wodą.
Nurkowie dostarczyli odnalezionej piątce jedzenie i wodę pitną. Opracowują też plan skutecznego wyprowadzenia tych osób na zewnątrz. Wciąż trwają poszukiwania dwóch zaginionych.














