27 maja 2026, 15:23

- Wiem, że politycy wciąż Was zawodzą, a ta ustawa nie jest tym, na co wszyscy czekaliście. Wiem, że tak jak ja i Lewica chcecie równości małżeńskiej, ale jeśli dla takiej ustawy może być większość w Sejmie, wierzę, że warto spróbować wprowadzić ją w życie - zwróciła się do społeczności LGBT w Polsce pełnomocniczka rządu do spraw równości, Katarzyna Kotula, podczas debaty ws. statusu osoby najbliższej w Sejmie.

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

- W Polsce od lat istnieją związki, których państwo prawnie nie widzi, choć są w pełni realne. Pary, których tak bardzo boi się prawa strona, mieszkają w mieszkaniach, które wzięli razem na kredyt. Czuwają przy łóżkach szpitalnych, opiekują się sobą na dobre i na złe, choć państwo od lat usilnie próbuje tych rodzin nie dostrzegać - kontynuowała.

Sejm w środę (27 maja) po południu debatował nad rządowym projektem ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz projektem przepisów wprowadzających. Projekt zakłada, że dwie osoby pełnoletnie, także tej samej płci, będą mogły zawrzeć umowę u notariusza, która – rejestrowana w USC – umożliwi stronom m.in. wybór ustroju majątkowego, ustanowienie obowiązku alimentacyjnego, uzyskanie prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania oraz nadanie drugiej osobie uprawnień do dostępu do informacji medycznych i działania jako pełnomocnik w sprawach codziennego życia.