Chociaż później Sylvester Stallone i Arnold Schwarzenegger zostali przyjaciółmi i zaczęli nawet prowadzić wspólny biznes, to dawniej uchodzili za jednych z największych wrogów w amerykańskim show-biznesie. Kilka lat temu w rozmowie z "Forbesem" austriacko-amerykański aktor wyznał, że w tamtych czasach zrobiłby wszystko, aby podłożyć świnię swojemu rywalowi. W jednej kwestii udało mu się tego dokonać.
Wiese/FaceToFace/REPORTER/East News
Nie jest tajemnicą, że aktorzy w przeszłości nie przepadali za sobą. Oboje rywalizowali ze sobą o miano największego gwiazdora kina akcji lat 80. i 90., a Schwarzenegger przyznał w wywiadzie, że wykraczało to poza ramy zdrowej rywalizacji.
Zobacz wideo Arnold Schwarzenegger zadziwił swoim filmikiem. Stallone pod wrażeniem [WIDEO]
- Zrobilibyśmy wówczas wszystko, aby nawzajem sobie podłożyć nogę - powiedział Schwarzenegger. - I to wszystko było w duchu rywalizacji. On jest bardzo lubi konkurować, podobnie jak ja. Więc kiedy rywalizujesz, konkurencja pozytywnie wpływa na występ. Gdy dziś wspominamy te lata, mówimy, że dobrze się stało, że rywalizowaliśmy, ponieważ ja dałem z siebie wszystko, aby go prześcignąć, a on dał z siebie wszystko, aby mnie prześcignąć. (...) Ale on uważał mnie za wroga tylko w swojej głowie, a ja postrzegałem nas jako wrogów, którzy muszą nawzajem kopać pod sobą dołki - tłumaczył.






