Półtora roku czekania na uprawomocnienie się decyzji o zawarciu układu ze firmą, która jest winna klientom pieniądze - tak wygląda wciąż rzeczywistość finansowo-sądowa w Polsce. Sprawa Assay udowadnia, że w kontekście kolejnych afer klienci nie powinni mieć złudzeń, że szybko i sprawnie odzyskają zainwestowaną gotówkę.

Pan Michał dał się skusić w internecie na "wyjątkowo atrakcyjną ofertę", która obiecywała ponadprzeciętne zyski. Nie były to jednak ani akcje, ani kryptowaluty, ani nieruchomości.

Grupa finansowa Assay sprzedawała ryzykowne i nietypowe w polskich warunkach instrumenty finansowe: weksle inwestycyjne. Przez kilka lat interes się kręcił. W sumie ściągnęli od ponad 800 klientów 114 mln zł.

Spółka nie upadła, ale przechodzi restrukturyzację. To już kolejny rok, gdy Michał i pozostali klienci Assay czekają na swoje pieniądze. Prawnicy tłumaczą nam, ile to może jeszcze potrwać.

skrót wydarzeń dnia