Jeszcze niedawno mocny akcent kolorystyczny był obowiązkowym elementem wielu salonów i sypialni. Granat za kanapą, butelkowa zieleń przy łóżku albo intensywny grafit miały dodawać charakteru i przełamywać monotonię. Dziś coraz więcej osób odchodzi od takich kontrastów. W modzie pojawiają się wnętrza, które przypominają spokojne apartamenty z katalogów i luksusowe wille pełne światła.

Jeden kolor całkowicie zmienia odbiór wnętrza. Pomieszczenie wygląda spokojniej i bardziej elegancko

Przez lata kontrastowa ściana miała przyciągać uwagę i nadawać wnętrzu wyrazistości. Problem pojawiał się wtedy, gdy po kilku sezonach mocny kolor zaczynał dominować nad całym pomieszczeniem. Teraz dekoratorzy coraz częściej wybierają rozwiązanie oparte na wizualnym wyciszeniu przestrzeni. Jednolita kolorystyka sprawia, że wnętrze wygląda bardziej harmonijnie i uporządkowanie.

Efekt szczególnie dobrze widać w salonach i sypialniach. Oko nie zatrzymuje się na ostrych podziałach między ścianami, dlatego pomieszczenie wydaje się bardziej przestronne. W takich aranżacjach ogromne znaczenie ma światło, ponieważ jednolita powierzchnia pięknie odbija promienie słoneczne i podkreśla strukturę farby.

Naturalne kolory wracają do łask. Beże i zielenie wypierają mocne kontrasty