24 maja 2026, 15:49

- Nie przyjąłem żadnych pieniędzy od Zondacrypto - podkreślał w niedzielę w TVN24 poseł Konfederacji Przemysław Wipler. Polityk zaznaczył, że usługi świadczyła fundacja, której jest prezesem. - Pracuję w niej pro publico bono - mówił.

Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

- Spółka związana z Zondacrypto i Przemysławem Kralem, Expofer Service House, zrealizowała transakcję na rzecz fundacji posła Przemysława Wiplera. Fundacja nazywa się, żeby było zabawniej, "Dobry Rząd". Przelała 70 tys. euro - mówił w kwietniu premier Donald Tusk. Dodał, że "Zondacrypto była też głównym sponsorem imprezy CPAC, imprezy prawicowych działaczy w trakcie kampanii prezydenckiej".

Poseł Konfederacji Przemysław Wipler mówił w piątek w Kanale Zero, że złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera Donalda Tuska. Według parlamentarzysty mogło dojść do "przestępstwa przekroczenia uprawnień i przestępstwa przeciw tajemnicy służbowej, tajemnicy chronionej służb i przeciw tajemnicy bankowej". - Donald Tusk popełnił przestępstwo, ujawniając dane, których nie miał prawa ujawnić. Użył informacji zdobytych przez służby, dopisując do tego fałszywą interpretację i złamał prawo - dodał Wipler.