23 maja 2026, 15:07
Wykreował na ekranie wiele ikonicznych postaci, ale nie każdą rolę, którą mu zaproponowano, przyjął. Teraz Cezary Pazura wskazał film, w którym nie wystąpił, choć mógł, i do dziś tego żałuje. Sam wybrał nawet swojego następcę. - Potem jak dostał wszystkie nagrody, to mnie krew zalała - przyznał.
Cezary Pazura, Fot. Martyna Niecko / Agencja Wyborcza.pl
Już prawie cztery dekady Cezary Pazura występuje zarówno na małym, jak i na dużym ekranie, ciesząc się ogromną popularnością. Dziś trudno sobie nawet wyobrazić, by w największych klasykach rodzimej telewizji i kina mogło go zabraknąć. Na koncie ma m.in.: "Psy", "Krolla", "Killera" i jego równie udaną kontynuację, "13 posterunek" oraz "Chłopaki nie płaczą". Niewielu wie, że do tej listy miała dołączyć kultowa już komedia Marka Koterskiego, w której miał zagrać główną rolę w dodatku bez castingu. Czemu z niej zrezygnował? Choć od tych wydarzeń minęło prawie 25 lat, nadal żałuje tej decyzji.
To Pazura miał być Adasiem Miauczyńskim w "Dniu świra". Zrezygnował z roli przez własne ambicje















