Mam co najmniej 18 lat.

Nie mam jeszcze 18 lat.

Członkowie Globalnej Flotylli Sumud opisali przypadki drastycznego obchodzenia się z nimi w izraelskim areszcie. - Mogę powiedzieć, że wszyscy byli na wiele sposobów maltretowani - informuje jedna z aktywistek. Opisywane są przypadki upokarzania, bicia, a nawet napaści seksualnych.

Aktywiści Globalnej Flotylli Sumud, którzy opuścili izraelski areszt i przylecieli do Turcji opisali swoje doświadczenia z zatrzymania. Z wielu relacji wynika, że mieli oni być m.in. ofiarami tortur czy prób upokorzenia. Wymieniane są tu m.in. strzelanie do zatrzymanych aktywistów gumowymi kulami z bliskiej odległości, rzucanie granatami ogłuszającymi, stosowanie paralizatorów, zmuszanie do wielogodzinnego przebywania w niewygodnych pozycjach, zmuszanie do zdejmowania hidżabów oraz różne formy przemocy seksualnej. W tym kontekście opisano także przypadki gwałtów oraz dotykania genitaliów.

Aktywiści powiedzieli, że do wielu tych praktyk dochodziło na jednym z izraelskich okrętów wojennych, który nazwali "łodzią tortur". To na tej jednostce odnotowano co najmniej 12 napaści seksualnych, w tym gwałt analny. - Mogę powiedzieć, że wszyscy byli na wiele sposobów maltretowani - stwierdziła Veronica Otero, jedna z aktywistek. Kobieta powiedziała o 36 przypadkach złamań. Aktywistom łamano m.in. żebra.